29. stycznia

Dwójka nawiedzonych Mensan (Ja i Con), nie zważając na niską temperaturę i dość duże zachmurzenie, postanowiła wyruszyć na astronomiczne łowy w okolice Sobótki. Celem była kometa... kurcze, zapomniałem nazwy. Z przyczyn od nas niezależnych (chmury) wycieczka z naukowej stała się krajoznawcza. Mimo tego była to bardzo miło spędzona noc. Kto nie był niech żałuje!

14.-17. czerwca

Kolejne Walne, ale dla mnie pierwsze. Bardzo miła impreza. Zdziwiony byłem, że obeszło się bez kłótni. Zebranie było raczej tłem dla spotkań towarzyskich. Wymyślona została nowa odmiana gry karcianej zwanej makao. Na razie nie ma zgodności co do nazwy. Propozycje są dwie: "mensa-kao" i "perpetuum makao". Fotki z Walnego

17.-28. lipca

Ogre i Ja pojechaliśmy nad nasze kochane morze. Myśl przewodnia wyjazdu brzmiała "Jesteśmy dziećmi". Przy okazji obaliliśmy tezę jakiegoś tam dziennikarza, że nad Bałtykiem jest drogo. W Koszalinie jest taniej niż we Wrocławiu, a w Chłopach ceny są takie jak u nas. Naprawdę polecam te rejony! Fotoreportaż z tego wyjazdu jest tutaj.

17. sierpnia

Planowana była wyprawa do Jaskini Niedźwiedziej oraz Twierdzy Kłodzkiej, ale wylądowaliśmy w Walimiu. W trakcie zwiedzania kompleksów udostępnionych do zwiedzania (Rzeczka i Osówka) zrodził się pomysł eskapady do najwiekszego, obecnie zalanego Włodarza.

19. sierpnia

Wycieczka rowerowa po "nieodkrytych" częściach Wrocławia. Komary cięły jak diabli, ale w sumie wypad można zaliczyć do bardzo udanych (trwał osiem godzin, uczestniczyło w nim osmiu mensan). Zakończył się przekąską w Union Pacific.

14.-16. września

Pomimo mało zachęcającej pogody zapakowaliśmy sie w dwa samochody i pojechaliśmy do Adrspachu zwiedzać skalne miasto.

14.-16. września

Trzydniowa impreza w Otmuchowie, na którą zjechało około dwudziestu osób. Było ognisko, konkurs recytatorski, wycieczka do kopalni złota w Złotym Stoku i wiele innych atrakcji. Dużym zainteresowaniem dyskutantów cieszyły się żółte koparki.


Długie pióro